Człowieku, rozwijaj się!

Marzec 13, 2010 at 10:53 am (1)

Cześć i czołem, po raz kolejny.
Dzisiejszy post ma charakter nie tylko refleksyjny, jest to również swego rodzaju apel do was. Apel dotyczący tego, byście się rozwijali w wielu kierunkach, wkładali serce w to co robicie i cieszyli się każdą możliwą chwilą, bo czas płynie naprawdę szybko. Żaden z was nie chciałby z pewnością zamiatać ulic, czy żyć na zasiłku, ale to nie przyjdzie samo. W dzisiejszych czasach, aby stać się kimś trzeba się nieźle natrudzić. Ilu z was może powiedzieć “jestem z siebie dumny pod każdym względem”? Z pewnością nikt.
Chodzi mi o to, byście przemyśleli dobrze to, kim chcecie zostać i byście wybili się ponad tę szarą miazgę przeciętności. Pierwszą rzeczą jaką należy zrobić, jest przykładać się do waszych działań, do tego co robicie, tego co lubicie robić. Dla przykładu, kiedy prowadzę sesję RPG, staram się robić to jak najlepiej – przygotowuję się do niej, układam scenariusz, staram się wszystko dobrze odgrywać i połączyć w całość. Po sesji, patrząc na moich graczy i rozmawiając z nimi wiem, że zrobiłem to dobrze, wiem, że się postarałem i z czystym sumieniem mogę powiedzieć – jestem w tym dobry. Ale nie najlepszy, i tu jest problem. Więc gdy robię kolejną sesję, po raz kolejny dobrze się do niej przygotowuję, staram się, by wyszło mi jak najlepiej, by gracze byli po niej jak najbardziej szczęśliwi. To daje mi pewność, że po raz kolejny zrobię to dobrze. Zrobię to jeszcze pięć, dziesięć, sto razy. Wtedy wiem, że jestem w tym bardzo dobry.
Należy starannie pielęgnować swoje zainteresowania, umiejętności i wiedzę, wkładać ciężką pracę i sporo czasu w to, by stawać się wciąż lepszym i lepszym w tym co robicie, a wtedy na pewno będziecie mogli powiedzieć “jestem z siebie dumny”. Ale nigdy nie spoczywajcie na laurach, nie stawiajcie poprzeczki zawsze na tej samej wysokości. Stopniowo, ale regularnie wymagajcie od siebie coraz to więcej i więcej, a wkrótce zobaczycie, że nikt wokół was nie jest w stanie się z wami równać. A to już pierwszy krok do bycia kimś.
Jeżeli lubisz sport – zapisz się do jakiegoś klubu, trenuj, trenuj i jeszcze raz trenuj, wymagaj od siebie sporo, rób więcej od innych, a zobaczysz – będziesz od nich lepszy, ktoś cię dostrzeże i wzniesiesz się ponad przeciętną. Jeżeli lubisz pisać – pisz. Załóż bloga, pisz opowiadania, wkładaj w to sporo wysiłku i pracy, a kiedy napiszesz coś naprawdę dobrego, to pamiętaj – możesz zrobić to jeszcze lepiej, bo wciąż zdobywasz nowe doświadczenie, pielęgnujesz swoje hobby i rozwijasz się.
Kończy mi się już czas, bo jestem umówiony, więc na zakończenie zadam wam tylko pytanie: Jakie wy macie ambicje? Co ze sobą robicie, by się rozwijać, stawać się coraz lepszym i lepszym. I najważniejsze: Czy jesteście z siebie zadowoleni?

8 komentarzy

  1. Całuśna powiedział

    Każdy potrzebuje swojego ”mentora’ w podejmowanych działaniach. Każdy chce być najlepszy, ale dopóki nie będzie miał odpowiedniego przykładu to będzie żyć w błędnym przekonaniu, że to co robi robi dobrze. Nauczyłam się tego już dawno. Myślałam, że umiem pracować z dziećmi( w gromadzie zuchowej, potem w drużynie harcerskiej) jednak, mimo tego, że pamiętałam te lata w których byli moi podopieczni nie do końca zawsze wiedziałam co mam zrobić żeby Im pomóc lub zażegnać jakiś spór. Wtedy pomogła mi osoba, która metodykę pracy z dziećmi miała w małym placu. Kiedy po roku pracy z nią oraz z innymi instruktorami uznałam, że sama mogę zajmować się dziećmi bez niczyjej pomocy dostałam kolejne ”zadanie”- dwutygodniowy obóz z dziećmi, które były z patologicznych, biednych rodzin. Dzieci które na obóz zostały skierowane przez Miejski Ośrodek Pomocy. Te dwa tygodnie udowodniły mi wiele rzeczy i wykazały że mimo zdobytej wiedzy należy sięgnąć po więcej źródeł i uczyć się dalej. Mimo wielu łez wylanych przez tamte dwa tygodnie, kiedy słuchałam tragicznych historii dzieci w wieku 8-11 lat nie poddałam się. Kiedy dzieci wyjeżdżały płakałam. Nie dlatego, że wyjeżdżają. Tylko dlatego, że zdawałam sobie sprawę z faktu, że dla wielu z nich były to jedyne wakacje w życiu. Jedyne dwa tygodnie w których poznały wiele rzeczy, mogły się śmiać, cieszyć, być szczęśliwe. Dla mnie najważniejszy był Ich uśmiech. Na co dzień tego nie mają. Spotykam te dzieci tu, w Wałbrzychu i niestety wiem, że moje przypuszczenia się sprawdziły.Za opiekę nad dziećmi miały nam zapłacić Władze Miasta. Nigdy tych pieniędzy nie przyjęłam, kazałam oddać je na dzieci, który przyjeżdżając nawet nie miały szczoteczki do zębów.Czy tamte wydarzenia coś wniosły do mojego życia? Bardzo wiele, utwierdziły mnie w fakcie, że należy pomagać a także w tym,co chce robić w przyszłości. Potępiam ludzi, którzy mają sobie za nic wszystko co posiadają i tego nie doceniają. Oby ich nigdy taki los nie spotkał.

    • didekone1pl powiedział

      Otóż to, świetnie uzupełniłaś mój post, WIELKI plus dla Ciebie!

  2. Całuśna powiedział

    Jedak przepraszam za jego długość…

    • matosia powiedział

      czasami nie da sie krotko wyrazic swoich mysli ;-)

  3. Mejsiek powiedział

    Całkowicie się zgadzam z tym co tu zostało napisane. Co praca to lepsza ;D

  4. matosia powiedział

    Podziwiam i szanuje przede wszystkim mlodych ludzi,ktorzy maja cel w zyciu i daza do niego,a droga nie jest prosta i latwa-to ciezka praca nie tylko umyslu,ale i ducha,a to wymaga naprawde duzego poswiecenia i czasu,ktory tak szybko plynie-jak to zauwazyl ,,nasz przewodnik,, Didek.Tak sie zastanawiam,czy sam zapal wystarczy,aby dokonac swojego dziela…?Poniekad tak,ale moim zdaniem(wyrobinym przez zycie i doswiadczenie),dochodze do wniosku,ze to nie wszystko,to tylko namiastka.Glownym skladnikiem spelnienia sie na zyciowej arenie jest…szybka i zwinna mysl oraz szczescie,uwierzcie mi!!To czy nam sie uda dokonac rzeczy czasem wrecz niemozliwych(z pkt. widzenia innych i nas samych) zalezy takze od tego,co nas otacza i KTO stoi obok nas.Aby sie spelnic i byc zadowolonym z siebie- nalezy wspinac sie po szczeblach drabiny twardo stawiajac stope,uwazac,aby ambicje nie przerosly oczekiwan i wierzyc,ze sie uda…zadowolonym byc i spelnionym w tym potarganym swiecie…!!

  5. a. powiedział

    Szkoda, że tak niewielu ludzi ma ambicje, by być najlepszym albo choć dobrym w tym, co robią. Niestety, zadowalając się półśrodkami, dostajemy jedynie substytuty szczęścia, powodzenia i spełnienia. Smutne, ale, z drugiej strony, bardzo ciężko się wybić z tej szarej masy zupełnie samemu. Ciężko powiedzieć “uda mi się”, gdy wszyscy dokoła uważają inaczej. A najtrudniej, kiedy nasze ledwo wyrośnięte skrzydła podcinają nam najbliżsi. Bo jeśli całe życie słyszymy, że jesteśmy do niczego, w końcu sami zaczynamy w to wierzyć. A wtedy i najszczersze chęci nie pomogą.
    Jedynie mała garstka ludzi potrafi iść do przodu, nawet jeśli cały świat jest temu przeciwny. Reszta poddaje się fali i wystarczy kilka słów niezasłużonej krytyki, by całą ambicję trafił szlag.
    Stawanie się najlepszym jest procesem długim i bolesnym. Jest trudne, dlatego tak niewielu daje radę osiągnąć to, co dla większości zawsze pozostanie w sferze marzeń. Ale kto powiedział, że życie jest proste, łatwe i przyjemne, prawda?
    Swoją drogą: w zamiataniu ulic też można być najlepszym :)

    • matosia powiedział

      Ambicje nie zawsze idą w parze ze szczęściem.Czy warto dążyć do tego,aby stać się najlepszym mając na uwadze to,iż jest to proces długi i bolesny?Nie warto,trzeba zawsze być SOBĄ…!!

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.